niedziela, 21 październik 2018
 
  Start arrow Artykuły arrow Wideofilmowanie - "najtrudniejszy zawód ślubny..."  
KATALOG FIRM
Suknie ślubne
Stylizacja i uroda
Kwiaty
Lokale
Cukiernie
Zaproszenia
Zdjęcia ślubne
Videofilmowanie
Pojazdy do ślubu
Zespoły muzyczne
DJ-je i Wodzireje
Podróże poślubne
Doradztwo ślubne
Alkohole i napoje
Menu główne
Start
Artykuły
Aktualności
Napisz do nas
Szukaj
Pytania o reklamę
Reklama
Wideofilmowanie - "najtrudniejszy zawód ślubny..."

Wideofilmowanie - najtrudniejszy zawód ślubny...'Segment usług wideofilmowania przez lata swojego istnienia wielokrotnie ewoluował. Szybki postęp techniczny wymuszał częste zmiany zakresu proponowanych usług i ich jakości. Wiele firm nienadążających z wymianą starego sprzętu wypadło z rynku inne wspięły się na wyżyny jakości, dostępne dla nielicznych nowożeńców i ich budżetów. W którym miejscu i jakiej kondycji znajduje się dzisiaj branża wideofilmowania? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w wywiadzie, który przeprowadziliśmy z przedstawicielem firmy oferującej usługi foto-video.

Rozmawiamy z Pawłem Przybylskim z Wrocławia.

Panie Pawle, czy warto zamawiać profesjonalnego kamerzystę na wesele?

Ja bardzo nie lubię tego określenia.

Przepraszam, chodziło mi oczywiście o operatora, ale czy w przypadku filmowania ślubów możemy mówić o prawdziwych zawodowych operatorach.

Oczywiście, proszę zobaczyć, co się dzieje w innych usługach ślubnych, postęp i profesjonalizację widać na każdym kroku. Zmiany dotyczą również wideofilmowców. I muszę powiedzieć, że w przypadku naszej firmy profesjonalne realizacje ogranicza jedynie budżet, jakim dysponują Pary Młode.

No tak, ale czy te zmiany dotyczą tylko sprzętu, na jakim pracujecie, czy również jakość waszych filmów podnosi sam pomysł na realizację. Ze swojego doświadczenia pamiętam film znajomych, na którym chciało się „wyjść z kina”

To już przeszłość. W tej chwili realizacje przypominają bardziej filmy dokumentalne, reportaże w pełnym tego słowa znaczeniu. Niestety wiele osób ma w pamięci tak traumatyczne przeżycia jak Pani i jest zupełnie zrażona do filmowania własnego ślubu. Myślę, że mamy tu do czynienia z pewnym stereotypem, który rzutuje na nasze usługi. Lata oddawania klientom 4-5 godzinnych realizacji zrobiło swoje.

No dobrze to, co w takim razie zaoferowałby Pan Młodym Parom i naszym czytelnikom?

Przepraszam, ale chciałem jeszcze wrócić do poprzedniego pytania.

Proszę.

Jest też druga strona medalu, kiedyś było tak, że konkurencję o klienta wygrywała ta firma, która oferowała dłuższy film, często długość filmu wymuszali sami zainteresowani i w ten sposób powstawało błędne koło i kilometry taśmy, której po kilku dniach nikt już nie chciał widzieć na oczy. Niestety taki obraz wideofilmowania jest nadal powielany np. na forach ślubnych.

To, co w takim razie się zmieniło od tamtych czasów.

Właściwie wszystko. Ilość zawieranych ostatnio małżeństw spowodowała, że wideofilmowaniem zaczęli zajmować się operatorzy, na co dzień pracujący np. w telewizji. Olbrzymie zmiany dotyczą również sprzętu, jaki mamy do dyspozycji.

Chce mi Pan powiedzieć, że pracownicy TV dorabiają sobie na weselach?

Może się Pani śmiać, ale to jest prawda. Operatorzy telewizyjni pracują najczęściej jako wolni strzelcy lub na umowy zlecenie. Bardzo często również realizują zlecenia zupełnie komercyjne, a filmowanie ślubu jak najbardziej się do nich zalicza.

To mnie Pan zaskoczył. To jak wygląda profesjonalne filmowanie ślubu?

Sposób realizacji filmu zależy od tego, jakie są oczekiwania klienta. Nie będę tu wspominał o sprawach czysto technicznych takich jak nienaganność kadru, czy stabilność kamery, bo to jest elementarz i niezależnie od sytuacji te elementy powinny być precyzyjne. Podstawową sprawą jest sposób samego filmowania tzn. różnicowanie planów, dbanie o kontrplany, wspaniałe efekty możemy uzyskać używając teleobiektywu. Jeżeli do tego dodamy kreatywny montaż, który przecież możemy stosować w bardzo szerokim zakresie to zazwyczaj efekt końcowy zaskakuje najbardziej wybredne osoby. Sama uroczystość zaślubin jest bardzo pięknym wydarzeniem, pełnym wielu inspiracji, które można zobaczyć np. w fotografii ślubnej.

No właśnie, a jak wygląda współpraca z fotografami?

Jak psa z kotem.(śmiech)  Niestety fotografowie traktują operatorów niezbyt elegancko i zazwyczaj patrzą na nas z góry.

Jak mam to rozumieć?

Niestety bardzo często dochodzi do przepychanek lub utarczek słownych.

Myślę, że problem polega na braku wzajemnego zrozumienia. Operator filmujący ślub jednocześnie wykonuje wiele precyzyjnych czynności.

Co na przykład?

Ręcznie prowadzi ostrość i przysłonę, stale kadruje - zrobienie zdjęcia trwa 1/500 s., filmowanie np. wejścia do kościoła trwa tyle, co wejście, a przecież dalej jest jeszcze cała msza i wesele. Dodatkowo zgrywa dźwięk i każde chodzenie z kamerą powoduje, że jest dźwięk, ale nie ma obrazu. Sam często np. w trakcie przysięgi słyszę przez ramię szept - „przesuń się pan”. Oczywiście słyszy to również mikrofon kamery, a przesuwanie się w tym momencie zupełnie odpada.

Sporo tego.

To jeszcze nie koniec. Operator filmujący ślub musi cały czas mieć na uwadze późniejszy montaż. Inaczej mówiąc musi zwracać uwagę na oś optyczną obrazu, różnicowanie planów, każde ujęcie musi być przemyślane, aby potem na montażu można było złożyć coś sensownego - już wcześniej wspominałem o tym. Oddzielną kwestią jest panowanie nad balansem bieli.

Przepraszam, nad czym?

Nad balansem bieli - inaczej kompensować różnice w temperaturze barwowej obrazu. (śmiech) Fotografowie o wielu aspektach „stania z kamerą” nie mają zielonego pojęcia i myślę, że stąd wynikają niepotrzebne nieporozumienia. Mając na uwadze późniejszy montaż filmu mogę z cała stanowczością stwierdzić, że wideofilmowanie jest najtrudniejszym zawodem ślubnym w którym można bardzo łatwo popełnić nieodwracalny błąd.

No dobrze, mamy nagrany film ze ślubu, co się dzieje dalej?

To jeszcze nie jest film. Nagrany materiał trafia na montażownię. W tej chwili wszystkie firmy z branży używają komputerów do montażu, ale sprawa wcale nie jest taka prosta. Z kamery zazwyczaj wychodzi 4 godziny materiału i złożenie czegoś sensownego trwa zazwyczaj około 7 dni pracy po 8 godzin dziennie.

Żartuje Pan?

Wcale nie, tak wygląda składanie filmu ze ślubu. Na etapie montażu jest to praca twórcza aż do bólu, choć ślub jest powtarzalną imprezą to i tak każdy ślub jest inny i każdy film też musi być inny. Trzeba pamiętać również, że każdy zmontowany film oddajemy do weryfikacji Parze Młodej. I tu zaczynają się schody.

Nie podoba się?

Nie, przeciwnie, podoba się, ale np. chrzestnej jest za mało, albo mama zrobiła brzydką minę, bo ziewała na mszy... i wracamy na montażownie - każda mała poprawka to dodatkowy dzień pracy. Ponowne zgrywanie, podczepianie do menu na płycie dvd itd.

I wy to poprawiacie??? (śmiech)

Z zasady staramy się wyłapywać takie sytuacje na etapie montażu, ale kiedyś zdarzyło się nam wycinać z całego filmu mamę Panny Młodej.

A jakich używacie kamer?

Tak jak wszędzie technika cyfrowa wyparła urządzenia analogowe. Tak i w operatorce postęp jest widoczny. Myślę, że nie wszystkie Pary Młode zdają sobie sprawę, jakiej wartości sprzęt jest zaangażowany w realizację filmu z ich imprezy. Na weselach bardzo często musimy przepychać się z tłuszczą pijanych gości. Jeżeli coś nie wyjdzie cała wina spada na nas.

No proszę niech Pan sypnie cenami.

Proszę bardzo. Kamera cyfrowa, zewnętrzne mikrofony, oświetlenie, plus sprzęt do montażu i legalne oprogramowanie - myślę, że 40 000 zł się uzbiera.

To sporo jak na widok Pana z kamerką. (śmiech)

Tak sporo. Chcąc pracować na najnowszym sprzęcie musimy wymieniać go na nowy, co 3 - 4 lata - są to olbrzymie koszty, których nie można uniknąć.

Jak kształtują się ceny na rynku usług wideofilmowania?

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty wykonywania takich usług uważam, że cena wideofilmowania jest niedoszacowana.

To jak powinna wyglądać?

Przy określaniu ceny za wideofilmowanie trzeba mieć na uwadze, przedewszystkim czas poświęcony na zrealizowanie zamówienia mam na myśli montaż i filmowanie, zaangażowane środki oraz wykształcenie i talent osób wykonujących zamówienie. Realizacja filmu metodą dokumentalną według mojej oceny powinna kosztować od 4000 do 5000 tys. zł. Niestety kosztuje średnio o 2000 zł mniej i tego stanu rzeczy zupełnie nie rozumiem.

Widocznie nie wszystkich stać na profesjonalizm.

Nie raczej właściciele firm zajmujących się wideofilmowaniem boją się podnieść ceny do realnego poziomu.

Dziękuję za rozmowę!

Ja również serdecznie dziękuję!


Źródło: Swadba.pl


gorzowski serwis ślubno-weselny
Gorzów Wlkp.
Free Mambo
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach przeglądarki internetowej.