niedziela, 21 październik 2018
 
  Start arrow Artykuły arrow Szarża kawalerska  
KATALOG FIRM
Suknie ślubne
Stylizacja i uroda
Kwiaty
Lokale
Cukiernie
Zaproszenia
Zdjęcia ślubne
Videofilmowanie
Pojazdy do ślubu
Zespoły muzyczne
DJ-je i Wodzireje
Podróże poślubne
Doradztwo ślubne
Alkohole i napoje
Menu główne
Start
Artykuły
Aktualności
Napisz do nas
Szukaj
Pytania o reklamę
Reklama
Szarża kawalerska
Image

Wieczór kawalerski jest trochę jak stypa.
Niektórzy bohatera tej imprezy określają nawet mianem denata. Ale nawet jeśli to stypa, to na żal i smutek nie ma tu miejsca.


Stało się - tracisz przyjaciela. Wolnego, odważnego, z fantazją, po prostu faceta, z którym można konie kraść. Za kilka tygodni twój przyjaciel się żeni.

Zrozpaczony prosi cię jeszcze, żebyś został świadkiem jego odejścia. To honor, ale i obowiązki. Większość tych powinności jest kłopotliwa - musisz dbać o listę prezentów ślubnych, pomóc w przygotowaniu wesela, pamiętać o obrączkach. Ale przynajmniej jedno z zadań powinno sprawić ci przyjemność. Wieczór kawalerski - to może być ostatnia okazja, by chłopak zabawił się jak za dawnych czasów. Oczywistym elementem tej imprezy bywa więc alkohol w naprawdę duuużych ilościach. Może być i striptizerka - zamówiona do domu albo oglądana w klubie go-go. Nie zapomnij też o tym, że w każdym facecie drzemie małe dziecko, które właśnie na wieczorze kawalerskim wolno mu po raz ostatni ujawnić - możesz przyjacielowi zorganizować wyścigi gokartów, weekend na paralotni, skok na bungee.

Przed imprezą musisz skonsultować z panem młodym tylko dwie rzeczy: kto płaci i kogo zaprosić.

Jeśli chodzi o koszty, to jest to twoja sprawa. Ale jeżeli twoje konto świeci pustką, to nie stanie się nic strasznego, jeśli zaproponujesz gościom imprezę składkową.Image A i bohater wieczoru może się dołożyć. Listę zaproszonych przygotuj wspólnie z panem młodym. To w końcu jego goście - musi się z nimi dobrze czuć i bawić. Reszta to już twoja inwencja. Masz wolną rękę w organizowaniu atrakcji. Uważaj jednak, żebyś tydzień po świadkowaniu na ślubie nie stał się świadkiem na rozprawie rozwodowej. Nie każda narzeczona jest tak wyrozumiała jak Monica z serialu "Przyjaciele", która swojemu Chandlerowi sama zorganizowała i opłaciła striptizerkę.

Najtaniej i najprościej jest oczywiście zorganizować wieczór kawalerski na własnym gruncie.

Jeśli pan młody nie mieszka z przyszłą żoną, możecie spotkać się u niego. W przeciwnym razie lepiej zaproś wszystkich do siebie. Lepiej nie ryzykować - wyobraź sobie, że narzeczona postanawia sprawdzić, jak się bawicie, otwiera swoim kluczem drzwi do swojego mieszkania i staje w progu w momencie, kiedy impreza osiąga apogeum... Najprościej jest urządzić zwykłą męską popijawę. Po prostu usiąść przy wódce czy dobrej whisky i pogadać o tym, o czym kawaler z żoną nie pogada - piłce nożnej i kobietach, także o "byłych". Niektórzy zamiast wspominać byłe dziewczyny, wolą je zobaczyć. Stąd tradycja sprowadzania "eks" na wieczór kawalerski. Ma sens, tylko jeśli kawaler rozstał się z nimi w zgodzie. I upewnij się, czy któraś z nich nie zostawiła zbyt ciepłych wspomnień. Stąpasz po kruchym lodzie.

Niezbędnym elementem jest dla wielu zamówienie striptizerki. Taka rozrywka to koszt 100-500 zł za półgodzinny pokaz (plus dojazd). Upewnij się, że pan młody ma na to ochotę. I że wszyscy goście umieją trzymać język za zębami. Wystarczy zerknąć do internetu, by zorientować się, co kobiety myślą o takiej rozrywce.

A jeśli znudzi się wam siedzenie w domu, zawsze można ruszyć w miasto.

A kiedy kawalerowie ruszają w miasto, zacierają ręce właściciele klubów go-go. - Wizyta u nas jest żelaznym punktem programu większości wieczorów kawalerskich - mówi Włodzimierz Kania, menedżer legendarnego warszawskiego klubu Sophia.
Oprócz pań tańczących na sali dla wszystkich gości są też tańce indywidualne - jedna z tancerek robi prywatny show w loży, tylko dla kawalera. Taki prezent dla przyszłego pana młodego leży w twojej gestii - to ty musisz namówić tancerkę i zapłacić jej (ok. 50 zł).

ImageMenedżer Sophii zapewnia, że w jego lokalu nie zdarzają się awantury zazdrosnych panien młodych. - U nas nie ma żadnych "bocznych pomieszczeń", więc narzeczone wiedzą, że nic złego się nie dzieje. Często zdarza się, że to one odbierają swoich panów z imprezy nad ranem - opowiada menedżer. Coraz modniejsze są wieczory nietypowe. Jednym ze sposobów na oryginalny wieczór jest przedłużenie go o jakieś dwa dni. Ta moda przyszła z Wielkiej Brytanii, gdzie takie stag weekends ("stag" to tyle co samiec jelenia, "stag night" to po brytyjsku wieczór kawalerski; Amerykanie wolą mówić "bachelor party") od dawna są kołem zamachowym przemysłu turystycznego. Ostatnio także polskiego, bo Trójmiasto, Kraków, Warszawa stały się popularnymi kierunkami samczych wypraw młodych Anglików. - Od czasu wejścia na nasz rynek tanich linii lotniczych mamy coraz więcej takich gości - opowiada Kania.

-Robią imprezy tematyczne, ostatnio mieliśmy wieczór kawalerski w stylu więzienia Alcatraz.

Charakter wyjazdu zależy od ciebie - możesz zorganizować trzy dni clubbingu w Łodzi albo wycieczkę ze skrzynką wódki na Mazury. Ale nikt nie powiedział, że i w swoim mieście nie możesz mieć fajnego wieczoru kawalerskiego. Przepis podaje Bartek z Warszawy, który z kolegami doszedł do perfekcji w organizowaniu rozrywek dla "denata". - Bohater wieczoru nie może wiedzieć, co go czeka. My mamy plan, a delikwent spełnia nasze polecenia - mówi Bartek. Niektórzy wolą bardziej radykalne niespodzianki. "Mojemu kumplowi koledzy zainscenizowali porwanie: wybadali, gdzie będzie o jakiejś porze, zamaskowani napadli go i wywieźli"

To wchodzi w rachubę, jeśli przyjaciel nie cierpi na choroby serca. Najważniejsze i tak jest to, co dzieje się później.

- Za każdym razem robimy coś nietypowego - opowiada Bartek. - Jednego kolegę zabraliśmy na strzelnicę, z innym byliśmy na lodowisku. Dobrym pomysłem może być wyjście do kasyna. Lub coś naładowanego adrenaliną, np. skoki na bungee. To może okazać się świetnym treningiem przed samą ceremonią ślubną - niech kawaler poczuje, jak to jest, kiedy ziemia ucieka spod nóg, w uszach świszczy, a przed oczami robi się ciemno.

źródło: Logo
Image


gorzowski serwis ślubno-weselny
Gorzów Wlkp.
Free Mambo
W ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Szczegółowe informacje o możliwości i sposobach obsługi plików cookies dostępne są w ustawieniach przeglądarki internetowej.